Polscy koszykarze 3×3 nieudanie rozpoczęli zmagania na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. W pierwszym meczu przegrali z Łotyszami 14:21, a w drugim wygrali po dogrywce z Japonią 20:19.
Początek z Łotwą należał do Biało-Czerwonych, którzy przy każdej akcji zdobywali punkty i nic nie wskazywało na przegraną w tym meczu. Łotysze, aktualni wicemistrzowie świata popełniali dużo błędów i faulowali naszych zawodników. Prowadząc 5:3 w grę polskiej reprezentacji wkradł się chaos, nerwowość i błędy, które skrzętnie wykorzystali Łotysze wychodząc na prowadzenie 5:10. Polacy próbowali odrabiać straty, ale to Łotysze zdobyli kilka punktów za „dwa oczka” w szczególności za sprawą Edgarsa Kruminsa. Wynik meczu ustalił z rzutu wolnego Karlis Lasmanis ustalajać wynik meczu 14:21.
W drugim meczu Polacy mierzyli się z gospodarzami igrzysk Japończykami. Po porażce kilka godzin wcześniej wydawać się mogło, że nasi reprezentanci wyciągnęli wnioski. Prowadząc siedmioma punktami już zacieraliśmy sobie ręce, że nic złego nie może się nam przytrafić. Japończycy zdołali doprowadzić do remisu i przy stanie 18:18 do wyłonienia była potrzebna dogrywka. Gospodarze pierwsi zdobyli punkt, ale grając do dwóch zdobytych punktów to przy odrobinie szczęście Przemysław Zamojski dał pierwszą wygraną Biało-Czerwonych na igrzyskach.
Jutro Polacy zmierza się z Serbią i Rosyjskim Komitetem Olimpijskim czyli z Rosją.


