Pech Polaków w ostatniej sekundzie

Polska zremisowała z Rosją 29:29 w ramach Mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych, które odbywają się w Bratysławie i Budapeszcie. Polakom brakło trzy sekundy, aby zainkasować komplet punktów.

Mecz od poczatku był bardzo wyrównany, ale to Rosjanie stwarzali i wykorzystywali sytuacje bramkowe uciekajac Biało-Czerwonym na 3 bramki. Z minuty na minutę podopieczni Patryka Rombla odrabiali straty. Dobra postawa w bramce Mateusza Zembrzyckiego sprawiłą, że Rosjanie a także ich trener byli sfrustrowani i na przerwę Polacy schodzili prowadząc 13:12.

W drugiej części meczu świetnie w ofensywie radzili sobie Michał Daszek (6 bramek), Szymon Sićko (8 bramek), a z linii siemiu metrów nie mylił się Arkadiusz Moryto (6 bramek). Polaków kąsali dobrze znani z polskich parkietówc Dmitrij Żytnikow i Sergiej Kosorotow, którzy na co dzień grają SPR Wiśle Płock. W całym meczu rzucili odpowiednio 7 i 8 bramek. Gdy się wydawało, że na trzy sekundy przed końcową syreną bramka Michała Daszka przypieczętuje Biało-Czerwonym zwycięstwo to się grubo pomylił. Czas dla swoej drużyny wziął trener Rosjan Velimir Petkovic, który jak się później okazało był to dobry ruch i jego podopieczni uratowali remis. Bramkę na wagę remisu z końcową syreną zdobył wspomniany Kosorotow. Polacy protestowali ze zdobytej nieprawidłowo bramki przez Rosjanina. Chodziło o liczbę kroków, ale sędziujące siostry Bonaventura z Francji nie zauważyły błędu na powtókach i uznały bramkę zdobytą prawidłowo.

W pozostałych meczach gr. 2 Niemcy – Szwecja 21:25, Hiszpania – Norwegia 23:27.

We wtorek o 15:30 ostatni mecz Polaków na tych mistrzostwach, kórzy zmierzą się z obrońca tytułu Hiszpanią. Hiszpania, aby awansować do półfinału muszą wygrać mecz z Polakami. Szansę do najlepszej czwórki z grupy mają jeszcze Szwedzi i Norwegowie, kórzy zagrają ze soba w ostatniej kolejce fazy zasadniczej.

Zostaw komentarz

Bądźmy w kontacie

Skontaktuj się ze mną