Polscy koszykarze pokonali na EuroBaskecie Słowenię 90:87 i zagrają w półfinale. W tym spotkaniu Mateusz Ponitka zdobył triple double.
W ćwierćfinałowym pojedynku Słowenia – Polska to zespół słoweński był faworytem. Aktualny mistrz Europy, czwarta drużyna ostatnich igrzysk olimpijskich oraz zawodnicy występujący w czołowych klubach NBA. To co w teorii jest „mocne”, nie zawsze przekłada się w praktyce. Reprezentacja Polski prowadzona przez chorwackiego trenera Igora Milicicia była pod każdym względem lepsza od gwiazd NBA: Luki Doncicia, Gorana Dragicia czy Vlatko Cancara.
Dowodem była pierwsza połowa, a w szczególności druga kwarta. Po pierwszej kwarcie Polacy prowadzili 29:26 by po drugiej wygrywać 58:39. 19 punktów przewagi dawało nadzieję, że w tym meczu nic złego Polakom nie może się stać. Kto tak myślał… był w błędzie. Słoweńcy w trzeciej kwarcie rzucili się na Biało-Czerwonych i zbliżyli się na jeden punkt. Nadmiar złego Polacy zdobyli tylko 6 punktów i wszystkie z linii rzutów wolnych i po pół godz. były tylko 64:63 dla Polski.
W czwartej kwarcie to Słoweńcy wyszli na prowadzenie, ale Polacy nie zamierzali się poddawać. W całym meczu bardzo dobrze sobie radzili Mateusz Ponitka, który jako trzeci w historii zawodnik zaliczył triple double. Wcześniej tego dokonali Toni Kukoc (Chorwacja) w 1995 r. i Andrei Mandache (Rumunia) w 2017 r. Triple double Ponitki składa się z 26 zdobytych punktów (w tym 15 pkt „za trzy”), 16 zbiórek w obronie i 10 asyst. Prócz Ponitki dobre spotkanie rozegrali ALeksader Balcerowski, A.J. Slaughter, Michał Sokołowski, a także Jarosław Zyskowski.
Znakomita gra Polaków sprawiła, że spotkanie przedwcześnie musiał zakończyć Luka Doncic, który popełnił pięć fauli. Na ok 30 sekund przed końcem spotkania Słoweńcy zbliżyli się na trzy punkty, ale Polacy nie dali się ponieść emocjom i ostatecznie zwyciężyli 90:87.
W półfinale rywalem Biał0-Czerwonych będą Francuzi. Początek spotkania w piątek (16.09) o godz. 17:15.
Ostatni raz Polacy w najlepszej czwórce „Starego Kontynentu” byli w 1971 roku.
Słowenia – Polska 87:90 (26:29, 13:29, 24:6, 24:26).



