Polscy koszykarze przegrali w Berlinie z Niemcami 69:82 w meczu o brązowy medal mistrzostw Europy. Tym samym powtórzyli wynik z 1971 roku.
Początek spotkania rozpoczął się podobnie jak wcześniejsze pojedynki Polaków. Akcja Aleksandra Balcerowskiego, który z piłką wchodzi pod kosz i podaje Mateuszowi Ponitce i kapitan reprezentacji Polski zdobywa pierwsze punkty w meczu. Niemcy szybko odpowiedzieli dwiema „trójkami”. Njpierw Andreasa Obsta, a chwilę później Johannesa Voigtmanna. Największe błędy Biało-Czerwonych to starta piłki w których współgospodarze EuroBasketu z łatwością zdobywali punkty. Dwa faule Ponitki i trener reprezentacji Polski Igor Milicic zdecydował się na roszadę i za kapitana Polski na parkiet wszedł Michał Michalak. Pierwsza kwarta dla Niemców 19:14.
W pierwszej połowie drugiej kwarty byliśmy świadkami nieskutecznych rzutów obu zespołów, a w szczególności rzutów za trzy. Na ławce zasiedli m. in. Ponitka, Balcerowski i A.J. Slaughter. W ich miejsce pojawili się Jakub Garbacz, Aleksander Dziewa i Łukasz Kolenda. Dobra gra w obronie sprawiła Niemcom wiele problemów. Faulowani Polacy mieli problem ze zdobywaniem punktów z rzutów wolnych. Druga część drugiej kwarty była „owocna” dla Niemców i zaczęli trafiać seryjnie m. in. Dennis Schroeder czy Daniel Thies i do przerwy prowadzili z Polakami 36:23.
Na trzecią kwartę reprezentanci Polski wyszli nastawieni agresywnie. Co prawda mieli więcej przechwytów niż Niemcy, ale też więcej faulowali. Niemcy kontynuowali stuprocentową zdobycz punktową z rzutów wolnych, natomiast Polacy mieli problem z ich zdobywaniem. Biało-Czerwoni przełamali się i zaczęli punktować „trójkami” odrabiając część strat tracąc tylko pięć punktów 54:49.
Ostatnią odsłonę na tym turnieju Biało-Czerwoni rozpoczęli bez Ponitki i Balcerowskiego. W ich miejsce świetnie spisywali się Dziewa i Garbacz. Drugi z Polaków popisał się serią „trójek” i doprowadzili do remisu 59:59. W końcówce na parkiecie pojawili się Ponitka i Balcerowski, ale niewiele to zmieniło. Niemcy za sprawą Schroedera ponownie uzyskali przewagę i ostatecznie wygrali 82:69.
Przed EuroBasketem nikt się nie spodziewał, że Polacy będą w najlepszej „czwórce”. Ostatni raz byli w 1971 roku. Pomimo braku medalu mistrzostw Europy możemy żałować, że Polacy odpadli z eliminacji do mistrzostw świata.
W sobotę na konferencji prasowej zostali ogłoszenie współgospodarze EuroBasketu 2025. Turniej odbędzie się w Polsce, a także na Łotwie, Cyprze i Finlandii.
Niemcy – Polska 82:69 (19:14, 17:9, 18:26, 28:20).
O godz. 20:30 odbędzie się finał EuroBasketu w którym Hiszpania zagra z Francją.



