Reprezentacja Polski w piłce ręcznej mężczyzn odniosła drugie zwycięstwo w eliminacjach do mistrzostw Europy 2025 pokonując w Valmierze Łotwę 37:19.
Po zwycięskim pojedynku nad Włochami 30:23 przyszedł czas na Łotwę, która również nie zalicza się do potentatów piłki ręcznej. Inny wynik niż zwycięstwo Biało-Czerwonych nie wchodziło w grę. Trener Polaków Patryk Rombel w wyjściowym składzie wystawił identyczną „siódemkę” jak w Katowicach przeciwko Włochom. Pierwszą w bramkę w meczu zdobył zza linii rzutu wolnego Szymon Sićko. Minutę później wyrównał Nikita Pancenko. Biało-Czerwoni odskoczyli Łotyszom na dwie bramki, ale rywale potrafili dwukrotnie złapać kontakt i grać jak równy z równym do 20 minuty spotkania. Ostatnie 10 minut pierwszej połowy Polacy podkręcili tempo i do przerwy prowadzili 9:13.
W drugiej połowie Polacy utrzymywali dobrą postawę w obronie gdzie łotewscy zawodnicy mieli wielki problem z konstruowaniem swoich akcji. W ataku polskiej reprezentacji dobrze spisywali się na skrzydłach Przemysław Krajewski i Arkadiusz Moryto, który w całym spotkaniu zdobył 10 bramek. W bramce dobrze spisywał się Adam Morawski oraz Mateusz Kornecki, który pauzował w meczu z Włochami.
Oba zespoły czterokrotnie siadali na ławkę kar. Dwukrotnie karę dwóch minut złapali Łotysz Nils Kreicbergs, a także reprezentant Polski Patryk Walczak.
Polacy z Łotwy przywożą wysokie zwycięstwo oraz… kontuzjowanego Ariela Pietrasika. Wstępna diagnoza mówi o złamaniu pierwszej kości śródręcza. Jeżeli diagnoza zostanie potwierdzona to rozgrywający reprezentacji Polski będzie pauzował co najmniej osiem tygodni.
Mecz z Łotyszami był ostatnim meczem Polaków o stawkę przed zbliżającymi się mistrzostwami świata. Polacy zagrają jeszcze dwa towarzyskie mini turnieje w Krakowie i Katowicach.
Na mistrzostwach świata Polacy zagrają odpowiednio z Francją (11.01), Słowenią (14.01) i Arabią Saudyjską (16.01).
Następny mecz w ramach eliminacji mistrzostw Europy Polacy będą podejmować Francję w marcu przyszłego roku. Miejsce tego spotkania nie jest jeszcze ustalone.
Po dwóch kolejkach Polacy zajmują drugie miejsce z kompletem zwycięstw. Pierwsze miejsce zajmują Francuzi, którzy mają lepszy bilans bramkowy od Polaków.



