Dobrze grały, ale przegrały

Od porażki z Niemkami 23:25 rozpoczęły Polki fazę grupową mistrzostw Europy w piłce ręcznej, które odbywają się w Słowenii, Macedonii Północnej i Czarnogórze. Polki na zwycięstwo w mistrzostwach „Starego Kontynentu” czekają od 2014 roku.

Już w pierwszej akcji meczu Polki za sprawą Kingi Achruk wywalczyły rzut karny, które za sprawą Magdy Balsam objęły prowadzenie. Niemki szybko wyrównały również z rzutu karnego za sprawą Juli Maidhof. Kilka minut później Alina Grijseels pokonła Adriannę Płaczek dając Niemkom prowadzenie 2:1. Jak się później okazało było to jedyne prowadzenie naszych rywalek w pierwszej połowie. Kluczowym momentem w pierwszej połowie była 14 minuta. przy stanie 7:5 dla Polek Monika Kobylińska faulowała jedną z rywalek prezentując Niemkom rzut karany, a sama winowajczyni musiała zejść na dwie minuty osłabiając polski zespół. Niemki nie wykorzystały gry w przewadze. Nie tylko nie zdobyły bramki z rzutu karnego, ale jeszcze zostały skarcone przez Magdę Balsam, która w tym spotkaniu zdobyła drugą bramkę z siedmiu metrów. Przy stanie 10:7 Niemki ponownie nie pokonały z rzutu karnego polskiej bramkarki, a chwilę później Sylwia Matuszczyk dała rzucając na 11:7 dała najwyższe prowadzenie w tym meczu. Niestety nie udało się utrzymać tak wysokiej przewagi i do przerwy zespół prowadzony przez Arne Senstada prowadził jedynie 12:11.

Druga połowa rozpoczęła się od ataku Polek, ale niestety Dagmara Nocuń nie zdołała pokonać Kathariny Filter. Niemki zaczęły grać ofensywnie i dwukrotnie doprowadziły do remisu 12:12 i 13:13. Od tego momentu Biało-Czerwone miały problem ze zdobywaniem bramek, a także nie potrafiły upilnować rywalek w defensywie i przegrywały 13:16. Złą passę przerwała Monika Kobylińska i Aleksandra Rosiak, które zmniejszyły straty do jednej bramki. Między słupkami w polskim zespole spisywała się Adrianna Płaczek, która  po raz kolejny obroniła rzut karny. Również rywalki zaczęły popełniać błędy, a Polki wyprowadzały szybkie kontry, które zamieniały na bramki doprowadzając do remisu 17:17. Obie reprezentacje nie zwalniały tempa i szły cios za cios. Końcówka meczu należała jednak do Niemek, które objęły dwubramkowe prowadzenie i ostatecznie wygrały 23:25.

W poniedziałek (7.11) rywalkami Polek będą Hiszpanki, które dziś przegrały z Czarnogórkami 23:30. Początek meczu o godz. 20:30.

Zostaw komentarz

Bądźmy w kontacie

Skontaktuj się ze mną