Polskie piłkarki ręczne pokonały w Podgoricy reprezentantki Hiszpanii 22:21 i mają szansę na awans do dalszych gier mistrzostw Europy. Ostatni raz Polki na imprezie tej rangi wygrały w 2014 roku.
Po minimalnej porażce z Niemkami 23:25, mecz z Hiszpankami był meczem ostatniej szansy, aby zachować jakiekolwiek szanse na wyjście z grupy. Również dla zawodniczek z Półwyspu Iberyjskiego porażka z Czarnogórą 23:30 oznaczała, że nie mogą pozwolić sobie na kolejną wpadkę w tym turnieju. Pierwsza połowa to dużo niecelnych rzutów obu zespołów. Polki na początku meczu prowadziły 3:1, ale błędy w defensywie sprawiły, że Hiszpanki odrobiły straty i zaczęły kontrolować przebieg meczu. Na szczęście podopieczne trenera Arne Senstada zachowały zimną głowę, zaczęły być skuteczne w ataku i w ostatnich sekundach pierwszej połowy za sprawą Moniki Kobylińskiej doprowadziły do remisu 12:12.
Druga odsłona gry to nieskuteczne akcje ofensywne obu zespołów. Po 15 minutach gry obie reprezentacje rzuciły w sumie 6 bramek. Hiszpanki solidnie prezentowały się w obronie zmuszając Biało-Czerwone do błędów w ataku. Na domiar złego rywalki miały serię w której z łatwością zdobywały bramki i odskoczyły reprezentantkom Polski na cztery bramki. Końcówka należała jednak do Polek, które nie tylko doprowadziły do remisu, ale ponownie wyszły na prowadzenie, którego nie oddały do końca meczu wygrywając 22:21.
Wygrana z Hiszpankami jest pierwszym zwycięstwem na mistrzostwach Europy od 11 grudnia 2014 roku, kiedy to Biało-Czerwone pokonały 29:26 Rosjanki. Polki na wygraną w mistrzostwach Europy czekały 2888 dni.
W innym meczu „polskiej” grupy Niemki przegrały z Czarnogórkami 25:29.
W środę współgospodynie będą rywalkami Biało-Czerwonych, a Hiszpanki zmierzą się z Niemkami. Awans do drugiej fazy grupowej uzyskają trzy reprezentacje z każdej grupy



