Minimalna porażka Polaków z mistrzami olimpijskimi

Polscy piłkarze ręczni przegrali w Katowicach mecz inauguracyjny mistrzostw świata z Francją 26:24, które dziś rozpoczęły się w Polsce i Szwecji. Mistrzostwa potrwają do 29 stycznia, a zwycięzca zagwarantuje sobie awans na igrzyska olimpijskie Paryż 2024.

W meczu z Francuzami aktualnymi mistrzami olimpijskimi Biało-Czerwoni nie byli faworytem. Ceremonia otwarcia plus publiczność zebrana w katowickim Spodku doda Polakom energii. I tak było od samego początku spotkania.

Po meczach kontrolnych przed mistrzostwami w których to podopieczni trenera Patryka Rombla męczyli się szczególnie w pierwszych połowach dziś rozpoczęli odważnie nie pozwalając, ani przez sekundę, aby to rywale poczuli się pewnie. Pierwszą bramkę na tych mistrzostwach zdobył Mathieu Grebille, ale chwilę później był już remis za sprawą Michała Olejniczaka. Kilkanaście sekund później mogło być 2:1 dla Polaków, ale minimalnie przestrzelił Arkadiusz Moryto. Polacy potrafili wyjść na dwupunktowe prowadzenie, ale po pierwszej połowie to Trójkolorowi schodzili na przerwę prwadząc 14:13.

Na drugą połowę reprezentanci Polski wyszli bardzo zmotywowani. Próbowali cały czas doprowadzić do remisu i wreszcie się udało w 42 minucie za sprawą Patryka Walczaka po kontrze. Trener Rombel wprowadził na boisko młodych zawodników, m. in. Ariela Pietrasika i Piotra Jędraszczyka, którzy nic sobie nie robili, że grają przeciwko mistrzom olimpijskim. Na kilka minut przed końcem ponownie był remis, ale niestety do sensacji nie doszło i ostateczni to Francuzi zwyciężyli z Polakami 26:24. Mimo porażki Polacy zaprezentowali się bardzo dobrze i można patrzeć z optymizmem na kolejne mecze. W drugiej kolejce grupowej Polacy zagrają ze Słowenią. Mecz ten odbędzie się w sobotę (14.01) o godz. 20:30.

Zostaw komentarz

Bądźmy w kontacie

Skontaktuj się ze mną