Reprezentacja Polski w curlingu mężczyzn doznała drugiej porażki na mistrzostwach Europy, które odbywają się w Finlandii. Tym razem Polacy musieli uznać wyższość Włochów przegrywając 6:9.
Polscy curlerzy Konrad Stych, Krzysztof Domin, Marcin Ciemiński i Bartosz Łobaza przystąpili do tego meczu bardzo zmotywowani. Obie drużyny miały identyczny bilans zwycięstw i porażek (3:1) i w tabeli zajmowały w górnej części tabeli tuż za Szkocją, która w tym turnieju nie poznała jeszcze smaku porażki. Włosi to bardzo trudny rywal, mający większe doświadczenie w turniejach międzynarodowych. Team Konrada Stycha, który debiutuje na mistrzostwach w elicie pokazali, że nie wolno ich lekceważyć. Na dowód tych słów Polacy wyszli na prowadzenie w pierwszym endzie 2:0. Drugiego enda po kluczowym błędzie Polaków Włosi odrobili straty z nawiązką i wyszli na prowadzenie 3:2 w meczu. Trzeciego enda Biało-Czerwoni zapisali na swoje konto, ale tylko 1:0 doprowadzając do remisu 3:3. Włosi ponownie wyszli na dwupunktowe prowadzenie w czwartym endzie, ale do przerwy Polacy zmniejszyli straty przegrywając tylko 4:5.
Druga część spotkania to wygranie przez Polaków enda 1:0, ale w kolejnych dwóch endach mimo dobrej gry popełnili kosztowne błędy w których Włosi wygrali po 2:0. Dziewiąty end Stych i spółka zapisali sobie punkt, ale strata trzech punktów sprawiła, że Polacy pogratulowali zwycięstwa rywalom.
We wtorek Polacy zagrają tylko jeden mecz, a przeciwnikiem będzie Szwecja. Początek spotkania o godz.13:00.
Polska – Włochy 6:9 (2:0, 0:3, 1:0, 0:2, 1:0, 1:0, 0:2, 0:2, 1:0, X:X)



