Pierwszy medal olimpijski dla Polski

Wioślarska czwórka podwójna kobiet w składzie: Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak i Katarzyna Zillmann zajeły drugie miejsce i zdobyły srebrny medal Igrzysk Olimpijskich. Jest to pierwszy medal dla Polski w Tokio.

Na cztery polskie osady jakie dziś płynęły w finale A to właśnie czwórka podwójna kobiet zdobyła medal olimpijski. Pierwotnie finał miał odbyć się dzień wcześniej, ale z powodu tajfunu, który miał przejść przez Japonię organizatorzy zmienili terminarz. Dla Agnieszki Kobus-Zawojskiej i Marii Sajdak taka sytuacja miała miejsce 5 lat temu na Igrzyskach w Rio de Janeiro, gdzie warunki pogodowe uniemożliwiały rozegranie finałów.

Polki rozpoczęły ten wyścig spokojnie nie tracąc kontaktu z rywalkami. Na pierwszym pomiarze czasu zajmowały czwarte miejsce. Również takie same miejsce zajmowały na półmetku. Holenderki i Niemki najgroźniejsze rywalki dla naszych dziewczyn zaczęły słabnąć, a Polki przy każdym ruchu przyspieszały i na ostatnim lotnym pomiarze plasowały się na trzeciej pozycji.

Do walki o medale włączyły się Australijki, które przez większość cześć dystansu zajmowały przedostatnie miejsce. Na mecie Biało-Czerwone musiały uznać wyższość tylko Chinek, które od samego początku wyścigu. Podium uzupełniły Australijki.

Tuż za podium uplasowała się męska czwórka podwójna, która płynęła w składzie: Dominik Czaja, Wiktor Chabel Szymon Pośnik i Fabian Barański. Polacy brązowy medal przegrali z Australijczykami o 0,3 sekundy. Zwyciężyli Holendrzy przed Brytyjczykami.

Dwie pozostałe osady płynące w wyścigu medalowym: kobieca czwórka bez sterniczki (Maria Wierzbowska, Olga Michałkiewicz, Monika Chbel, Joanna Dittmann) oraz męska dwójka podwójna (Mirosław Ziętarski i Mateusz Biskup) zostały sklasyfikowane na szóstej pozycji. Wśród kobiet najlepsze okazały Australijki przed Holenderkami i Irlandkami, a wśród mężczyzn na  podium stanęli odpowiednio Francuzi, Holendrzy i Chińczycy.

W wyścigu półfinałowym dwójki podwójnej wagi lekkiej mężczyzn Jerzy Kowalski, Artur Mikołajczewski zajęli czwarte miejsce i popłyną w finale pocieszenia. Niespodziewanie do wyścigu medalowego awansowała osada Urugwaju.

Zostaw komentarz

Bądźmy w kontacie

Skontaktuj się ze mną